Twoja baza kontaktów albo na Ciebie zarabia, albo leży i gnije. Mautic robi to pierwsze.
Masz bazę klientów, leadów, subskrybentów — i raz na jakiś czas wysyłasz newsletter, bo „trzeba coś wysłać". Reszta czasu baza leży martwa w narzędziu, za które płacisz 500–2000 zł miesięcznie. Mautic to system marketing automation na Twoim serwerze: zero abonamentu, pełna kontrola nad danymi, kampanie, które pracują 24/7. Instalację, konfigurację i szkolenie biorę na siebie.
Policz, ile oddajesz co roku
Otwórz ostatnią fakturę za swoje narzędzie do mailingu. A potem pomnóż ją przez pięć lat. Tyle oddasz obcej firmie za to, że trzyma Twoje kontakty na swoim serwerze — i z każdym nowym kontaktem rachunek rośnie.
| Przy bazie ~10 000 kontaktów | Rocznie | Przez 5 lat |
|---|---|---|
| ActiveCampaign | ~9 600 zł | ~48 000 zł |
| GetResponse | ~9 000 zł | ~45 000 zł |
| MailerLite (przy 25 000 kontaktów) | ~6 000 zł | ~30 000 zł |
| Mautic na Twoim serwerze | licencja: 0 zł + serwer 600–1 800 zł | bez abonamentu, niezależnie od wielkości bazy |
Mautic kosztuje licencyjnie 0 zł — dzisiaj, za rok i za dziesięć lat, czy masz 5 000 czy 50 000 kontaktów. Płacisz tylko za serwer (50–150 zł/mies.) i wysyłkę przez Amazon SES lub Mailgun (grosze przy normalnych wolumenach). Jednorazowe wdrożenie zwraca się w 2–3 miesiące. Reszta to czysty zysk.
Czy to brzmi znajomo?
- Płacisz co miesiąc za MailerLite, GetResponse lub ActiveCampaign, a używasz może 20% funkcji
- Masz bazę kontaktów, ale nie wysyłasz do nich nic, bo „nie ma czasu"
- Każdą kampanię tworzysz ręcznie, od zera, zamiast odpalić raz ustawioną automatyzację
- Nie wiesz, kto otworzył maila, kto kliknął, kto jest gotowy do zakupu — a narzędzie teoretycznie to umie
- Próbowałeś sam postawić Mautica i skończyło się na walce z serwerem, DNS-ami i spamfiltrem
Każdy miesiąc zwłoki to kolejne 500–2000 zł na fakturze za narzędzie, którego nie wykorzystujesz w pełni. A baza w tym czasie nie pracuje — leży.
Co dostajesz po wdrożeniu
Mautic zainstalowany i skonfigurowany na Twoim serwerze
Nie na cudzym. Na Twoim — Twoja domena, Twoje dane, Twoja kontrola. Nikt Ci nie podniesie ceny, nie zmieni regulaminu, nie zablokuje konta. Baza kontaktów należy do Ciebie.
Automatyczne kampanie, które pracują bez Ciebie
Sekwencja powitalna, follow-up po zakupie, przypomnienie o porzuconym koszyku, reaktywacja uśpionych leadów. Ustawiasz raz, działają 24/7 — do odpowiedniej osoby, w odpowiednim momencie, bez Twojej ingerencji.
Deliverability zrobione porządnie
SPF, DKIM, DMARC i warm-up domeny wysyłkowej to osobny, istotny etap — nie pomijam go. Maile dochodzą, bo uwierzytelnienie domeny jest zrobione jak należy, nie lądują w spamie.
Formularze zintegrowane ze stroną
Zbierają kontakty i automatycznie przypisują je do segmentów. Nowy lead trafia od razu we właściwe miejsce, bez ręcznego przeklejania.
Integracje z tym, czego używasz
SMTP (Amazon SES, Mailgun, EmailLabs), SMS przez Twilio, webhooki do CRM, sklepu i formularzy na stronie. System gada z resztą Twoich narzędzi.
Szkolenie, po którym nie potrzebujesz mojej pomocy
Przechodzę z Tobą cały system — co klikać, co oznaczają ekrany, jak samodzielnie tworzyć kampanie i segmenty. Dostajesz nagranie i checklistę. Po szkoleniu zarządzasz systemem sam.
Wyobraź sobie pierwszy miesiąc po wdrożeniu
Logujesz się rano do panelu. System w nocy wysłał 47 maili follow-up do leadów, które wczoraj pobrały Twój PDF. Trzy osoby kliknęły w link do oferty — widzisz to w dashboardzie, z imionami i historią kontaktu. Porzucony koszyk z wtorku zamknął się sam, bo sekwencja przypomnieniowa zadziałała.
Nie ruszałeś palcem. Nie pisałeś żadnego maila ręcznie. System pracował, kiedy Ty spałeś.
A faktura za narzędzie do mailingu? Nie przyszła. Bo nie ma abonamentu.
Dla kogo to jest
- Właściciele firm z bazą kontaktów, która powinna zarabiać, ale leży nieruszona
- E-commerce — automatyzacja komunikacji po zakupie, porzucone koszyki, cross-sell
- Trenerzy, coachowie, twórcy kursów — lejki emailowe, sekwencje sprzedażowe, segmentacja po zainteresowaniach
- Agencje i działy marketingu — redukcja kosztów narzędziowych bez utraty możliwości
- Każdy, kto chce pełnej kontroli nad danymi — bez uzależnienia od dostawcy, bez ryzyka zablokowania konta
Nie jest dla Ciebie, jeśli wysyłasz 200 maili miesięcznie do 50 osób. Przy takiej skali darmowy MailerLite wystarczy. Mautic ma sens od kilkuset kontaktów w górę — kiedy abonament SaaS zaczyna boleć.
Jak wygląda współpraca
Rozmowa (bezpłatna)
Opowiadasz o swoim biznesie, bazie kontaktów i celach. Sprawdzam, czy Mautic faktycznie ma sens w Twoim przypadku. Jeśli nie — powiem wprost i zasugeruję, co zadziała lepiej.
Konfiguracja
Instaluję Mautica na Twoim serwerze: domena wysyłkowa, SMTP, SPF/DKIM/DMARC, pixel trackingowy, formularze, pierwsza kampania. Wszystko gotowe do pracy.
Szkolenie
Przechodzimy system razem — każdy ekran i funkcja, której będziesz używać. Dostajesz nagranie i checklistę. Po szkoleniu nie potrzebujesz nikogo, żeby prowadzić marketing.
30 dni wsparcia
Przez miesiąc po wdrożeniu odpowiadam na pytania i pomagam z drobnymi korektami. Nie zostawiam Cię z systemem sam na sam następnego dnia.
Kto za tym stoi
Mariusz Dykas. Ponad 10 lat w marketingu internetowym. Programista PHP, który rozumie Mautica od kodu po interfejs — nie klikam po omacku, wiem, co siedzi pod spodem i dlaczego coś działa lub nie.
Buduję systemy, które działają samodzielnie, bez „zadzwoń do agencji, jak coś się zepsuje". Po wdrożeniu masz pełną kontrolę i wiedzę, żeby zarządzać systemem sam.
Najczęstsze pytania
Czy Mautic jest trudny w obsłudze?
Interfejs jest mniej „wylizany" niż Mailchimp, ale daje dużo więcej możliwości. Po szkoleniu wiesz dokładnie, co robić — a jeśli czegoś nie pamiętasz, masz nagranie, do którego wracasz.
Co, jeśli coś się zepsuje po wdrożeniu?
Przez 30 dni po wdrożeniu pomagam. Później masz wiedzę ze szkolenia i checklistę. Mautic to stabilny system open source z aktywną społecznością — nie zostajesz sam.
Czy maile nie wpadną w spam?
Dlatego konfiguracja deliverability (SPF, DKIM, DMARC, warm-up) to osobny, istotny etap wdrożenia. Nie pomijam go. Maile dochodzą, bo uwierzytelnienie domeny jest zrobione porządnie.
Czym Mautic jest gorszy od płatnych narzędzi?
Interfejsem i onboardingiem — SaaS wygląda ładniej i prowadzi za rękę. Funkcjonalnie? Mautic ma campaign builder, lead scoring, segmentację, testy A/B, landing pages i integracje API. Przy większej bazie jest po prostu tańszy o rząd wielkości.
Ile to kosztuje?
Zależy od skali: wielkości bazy, liczby integracji, złożoności kampanii. Dlatego zaczynamy od rozmowy — wyceniam konkretnie pod Twój przypadek. Jedno jest pewne: jednorazowe wdrożenie zwraca się w 2–3 miesiące oszczędności na abonamencie SaaS.
Porozmawiajmy
Jedna rozmowa wystarczy, żeby sprawdzić, czy Mautic ma sens w Twoim biznesie. Jeśli nie — powiem wprost i zaproponuję, co zamiast. Bez zobowiązań, bez wciskania.